Aktualności
Informator
Historia
Galerie
Przyroda
Zwiedzanie
Noclegi:

Restauracje:

Kawiarnie:

Imprezy:

Organizacje:

 

Kontakt

 
 

Autor: Andrzej Kobalczyk
Skansen Rzeki Pilicy

Do nadpilicznej Spały wciąż przyciąga wczasowiczów i turystów z kraju i zagranicy tajemniczy magnetyzm tego miejsca. Urzeka ich i intryguje niepowtarzalna atmosfera i niezwykła historia tej śródleśnej osady, będącej niegdyś myśliwską rezydencją rosyjskich carów, a potem letnią siedzibą prezydentów R.P.

A oto, co o pochodzeniu nazwy Spały mówi legenda opublikowana w 1935 roku przez znanego badacza historii i kultury ludowej okolic Tomaszowa Mazowieckiego i Opoczna Jana Piotra Dekowskiego: Było to w dzień świętego Huberta. Do malowniczej osady Czekaju, leżącej w nad pilicznych borach w sąsiedztwie dzisiejszej Spały, przybyła grupka myśliwych w towarzystwie księżnej, przybranej w myśliwską odzież (...) Pogoda była wymarzona. Księżna pilnie zaczęła obserwować dębinę sterczącą nad strumykiem Gacią. Przestała zwracać uwagę na swoich towarzyszy (...).

Pod wieczór zaczęto ściągać do Czekaju. Nie przybyła tylko na odgłos myśliwskiego rogu sama księżna. Zaniepokoiło to ogromnie ojca. Rozesłał więc po borze szereg gońców. Chwile wlokły się w niepokoju. Książę sam dosiadł swego konia i robił poszukiwania. Już zeszła noc. A księżnej, jak nie było, tak nie było (....) Nagle rozległo się po borze nawoływanie: hop! hop!... Nie upłynęły dwa pacierze, a na Czekaju strwożonemu ojcu meldował goniec: Księżna spała. To znaczyło, że odnaleziono księżnę, gdy pogrążona była we śnie. Wkrótce nadeszła ona sama. Radości nie było końca. Odtąd miejsce to, gdzie znaleziono księżnę, nazywano Spałą.

Tyle legenda, natomiast przekazy historyczne wywodzą nazwę tej miejscowości od nazwiska właścicieli istniejącego w niej młyna nad strumieniem Gać. Jego istnienie odnotowano już około 1511 roku, zaś ów młyn był w posiadaniu rodziny Spałów przez prawie cztery wieki. W końcu XVIII i na początku XIX wieku odnotowano w dokumentach młynarzy: Bartłomieja i Marcina Spałów.

Jednakże w urokliwej legendzie, łączącej narodziny Spały nie z młynarstwem, ale z książęcymi polowaniami tkwi źdźbło prawdy. Rzeczywiście, tutejsza zasobna w lasy i zwierzynę, a przy tym nader malownicza okolica od najdawniejszych czasów przyciągała na łowy polskich władców. Polowali wielokrotnie tutaj m.in. Władysław Herman, Władysław Jagiełło i Kazimierz Jagiellończyk.

Urodzie Spały uległ również car Aleksander III. Z upodobaniem przyjeżdżał on tutaj na polowania, a na pamiątkę pierwszego jelenia ubitego przez siebie w spalskich lasach kazał tutaj wznieść w 1874 roku pomnik myśliwski z głazów (częściowo zachowany do dzisiaj). Pewnego razu podczas myśliwskiego śniadania w nadpilicznej puszczy car zachwycił się urzekającym zakątkiem w pobliżu młyna Spałów. Zażyczył sobie wybudowania w tym miejscu pałacyku myśliwskiego. Wolę cara spełnił towarzyszący mu margrabia Zygmunt Wielopolski. Pałacyk, zaprojektowany przez krakowskiego architekta Leona Mikuckiego, zbudowano około 1884 roku.

W urządzanych z wielką pompą carskich łowach nad Pilica uczestniczyli także monarchowie z innych krajów. Polowali tu m.in. niemiecki cesarz Wilhelm II i perski szach Nasr ed Din. Dlatego też carską rezydencję w Spale ciągle wzbogacano i upiększano. Wokół pałacu urządzono park angielski, sadząc w nim drzewa sprowadzane aż z Kaukazu. Zbudowano też hotele dla gości cara oraz domy dla personelu i służby, a ponadto koszary kozackie, elektrownię i wodociągi. W rezultacie na przełomie XIX i XX wieku powstał w Spale okazały zespół rezydencjonalny. Ponadto w lasach nad Pilica stworzono rozległy zwierzyniec, aby carskie łowy zawsze były udane.

Wzorem ojca również car Mikołąj II przyjeżdżał na huczne polowania do Spały. Bywał on tutaj z rodziną i świtą zwykle co dwa lata, zaś ostatni raz bawił nad Pilicą w 1912 roku. Podczas I wojny światowej Niemcy urządzili w pałacu i innych obiektach Spały szpitale wojskowe. Spowodowali też znaczą dewastację okolicznych lasów. Wycofując się ze Spały wywieźli większość wyposażenia pałacu.

Tuż po wojnie zrodził się pomysł urządzenia w Spale uzdrowiska dla gruźlików. Ostatecznie jednak uchwałą Rady Ministrów z lutego 1920 roku przekazano zabudowania Spały pod zarząd Ministerstwa Robót Publicznych, stwierdzając, że odtąd mają one ... służyć do celów reprezentacyjnych Rzeczypospolitej (...) z uwagi na ich charakter przeznaczone są do użytku Naczelnika Państwa.

Po raz pierwszy Józef Piłsudski odwiedził Spałę podczas Świąt Wielkanocnych w 1921 roku. Wypoczywał tu jeszcze kilka razy i jak wspominała jego żona, Aleksandra Piłsudska ... był szczęśliwy w zaśnieżonych lasach spalskich, gdyż kochał przyrodę.

W latach 1923-26 często przebywał w Spale prezydent R.P. Stanisław Wojciechowski. Znajdował tutaj wytchnienie od zgiełku stolicy, oddając się wypoczynkowi na łonie przyrody i rodziny. Trwałą pamiątką po tym prezydencie i urokliwą ozdobą Spały jest do dzisiaj drewniany kościółek p.w. Matki Boskiej Królowej Korony Polski. Został zbudowany na jego polecenie w 1923 roku z przeznaczeniem na kaplicę prezydencką. Budowla, zaprojektowana przez ówczesnego kierownika Zarządu Gmachów Reprezentacyjnych w Ministerstwie Robót Publicznych Kazimierza Skórewicza, wykazuje wyraźne wpływy architektury zakopiańskiej. Doskonale jednak harmonizuje ona z krajobrazem dawnej Puszczy Pilickiej.

O wiele dłużej lokatorem spalskiej rezydencji był prezydent Ignacy Mościcki. Stała się ona dla niego w latach 1926-39 niemalże drugim Belwederem. Tę ulubioną siedzibę Głowy Państwa obdarzano również mianem najpiękniejszej w Polsce leśniczówki. A oto, co o przemianie spalskiej rezydencji dokonanej za sprawą I. Mościckiego napisał jego adiutant, Henryk Comte: ... za czasów Wojciechowskiego (...) Spała była spokojnym miejscem wypoczynku. Obecnie stała się miejscem reprezentacyjnym. Mościcki lubił życie towarzyskie i do jego upodobań przystosowano Spałę. Pałac i przyległe doń zabudowania kilkakrotnie restaurowano i odświeżano (...) Ignacy Mościcki czuł się w swoim żywiole, kiedy pałac i dwa pięknie urządzone domy przylegające do jego rezydencji były zapełnione gośćmi. Do Spały na zaproszenie prezydenta wciąż zjeżdżali członkowie rządu, wysocy dyplomaci, niejednokrotnie z rodzinami. A gdy spadły śniegi i rozpoczął się sezon polowań, było tu hucznie, szumnie i wystawnie.

Do tych słów dodajmy, że prezydent I. Mościcki przyjeżdżał z Warszawy do Spały zwykle co tydzień na 2-3 dni, aby tutaj pracować, wypoczywać i polować. To ostatnie zajęcie należało, zresztą, do najbardziej ulubionych rozrywek I. Mościckiego zapalonego myśliwego, inicjatora powołania Polskiego Związku Łowieckiego. Wśród gości prezydenckich polowań w lasach spalskich byli: marszałek III Rzeszy Niemieckiej Herman Goering i minister spraw zagranicznych Rzeszy von Ribbentrop.

To za sprawą prezydenta I. Mościckiego sprowadzono około 1929 roku do Spały posąg żubra naturalnej wielkości. Ta 4-tonowa, żeliwna statua została ustawiona w 1862 roku koło Białowieży z woli cara Aleksandra II i po niezwykłych peregrynacjach podczas I wojny światowej powróciła do Polski. Po ustawieniu w Spale posąg żubra trwale zrósł się z krajobrazem tej miejscowości, stając się jej nieoficjalnym herbem.

Osobny, ważny i barwny rozdział w historii Spały zajęły odbywające się w niej przed wojną doroczne dożynki prezydenckie. O ich narodzinach tak napisał I. Mościcki w swojej autobiografii: Na zarządcę Spały powołałem (...) kapitana zamkowej kolumny samochodowej Ropelewskiego (...) Zauważyłem u niego pewne zamiłowanie do działalności społecznej, które było pożyteczne dla jego pracy wśród ludności wiejskiej w okolicach Spały (...) W rozmowie z nim powstał projekt urządzenia w siedzibie wiejskiej Prezydenta R.P. dożynek, w których miały uczestniczyć delegacje organizacji rolniczych z całej Polski.

Pierwsze dożynki u prezydenta w Spale odbyły się 28 sierpnia 1927 roku. Uczestniczyły w nich delegacje poszczególnych ziem i dzielnic całej Polski w łącznej liczbie około 10 tys. osób. Uroczystość rozpoczęła się (...) nabożeństwem odprawionym przez księdza Kapelana Bojanka przy wzniesionym ołtarzu polowym (...) Dookoła wielobarwne zastępy żeńców (...) Przed pałacem wzniesiono obszerne podium. Wyścielały go kolorowe dywany. Po zakończeniu modłów, na podium ukazał się prezydent. Starosta dożynkowy, przybrany w barwną sukmanę krakowską, zbliżył się i imieniu całej rolnej Polski złożył gospodarzowi dożynek życzenia. Prezydent podziękował staroście za życzenia i odebrał wieniec od przodownic. Obserwowaliśmy następnie pochód dożynkowy przy dźwiękach orkiestr i kapeli ludowych. Przemarsz korowodu trwał przeszło godzinę, po czym goście dożynkowi zostali zaproszeni przez gospodarza dożynek na wspólny obiad. Przy stołach ustawionych w lesie wojskowe kuchnie polowe wydawały bigos, a bazary piwo. Delegacje zaś, które składały wieńce, zasiadły do wspólnego stołu z prezydentem na polanie przed pałacem zanotował w swoich pamiętnikach cytowany już Henryk Comte.

Jeszcze tłumniejsze, bowiem szacowane na prawie 38 tys. uczestników, były spalskie dożynki w 1928 roku. Specjalnie na te okazję zbudowano w Spale stadion i kuchnię dożynkową, a później także obszerną halę. Prezydenckie dożynki w Spale kontynuowano chociaż już w skromniejszym zakresie aż do wybuchu II wojny światowej.

W międzywojennej historii Spały upamiętnił się również Jubileuszowy Zlot Harcerstwa Polskiego, trwający tutaj w dniach 10-25 lipca 1935 roku. Uczestniczyło w nim ponad 20 tys. harcerek i harcerzy z Polski oraz członków licznych delegacji polonijnych organizacji harcerskich i skautów z zagranicy. Międzywojenna Spała była także miejsem dorocznych manewrów i zawodów P.W. i W.F., zlotów fabrycznych organizacji sportowych oraz innych uroczystości sportowych i religijnych, odbywających się z udziałem prezydenta I. Mościckiego.

Piękną kartę w historii Spały zapisał funkcjonujący tutaj w okresie międzywojennym Zakład Opiekuńczy dla dzieci, nazywany popularnie bursą. Został on utworzony w 1926 roku z inicjatywy Aleksandry Piłsudskiej, żony marszałka Piłsudskiego oraz Michaliny Mościckiej, żony piastującego od tego samego roku urząd Prezydenta RP - Ignacego Mościckiego. Spalska bursa opiekowała się sierotami i półsierotami, pozostałymi głównie po poległych w wojnie polsko-bolszewickiej.

Lata II wojny światowej zapisały w historii Spały i jej okolic wiele tragicznych, a zarazem heroicznych kart. To tutaj walczył i zginął bohaterską śmiercią pod Anielinem w dniu 30 kwietnia 1940 roku ostatni żołnierz kampanii wrześniowej i zarazem pierwszy partyzant II wojny światowej, legendarny major Hubal. Lasy spalskie były także ostoją dla innych oddziałów partyzanckich. W samej Spale, zamienionej na siedzibę dowództwa niemieckiego oraz wojskowy lazaret, działała komórka wywiadowcza ZWZ-AK. Niestety, w październiku 1940 roku Niemcy wpadli na jej trop i aresztowali wszystkich konspiratorów. Większość z nich została zamordowana w hitlerowskich katowniach.

Symbolami tych zmagań i cierpień są istniejące dziś w Spale Pomnik wraz z Domem Pamięci Walki i Męczeństwa Leśników i Drzewiarzy Polskich oraz Kościół Polowy AK. Innym świadkiem tamtych lat jest znajdujący się w pobliskiej Konewce zespół potężnych i tajemniczych bunkrów, zbudowany przez Niemców około 1941 roku. Smutną pamiątkę czasów wojny stanowią fundamenty po spalskim pałacu, spalonym w styczniu 1945 roku po wejściu wojsk radzieckich do tej miejscowości.

Po II wojnie światowej wyznaczono dla Spały rolę ośrodka wypoczynkowego Funduszu Wczasów Pracowniczych. Z uwagi na swoje walory klimatyczne i centralne położenie cieszył się on przez kilka powojennych dziesięcioleci dużym powodzeniem, zwłaszcza wśród wczasowiczów starszych wiekiem. W latach 70-tych wybudowano tutaj nowe pawilony wczasowe i stołówkę. Kryzys lat 90-tych nie ominął także Spały; w wyniku długotrwałych przekształceń własnościowych i braku należytej opieki miejscowość ta znacznie podupadła.

Jedynym dzisiaj spadkobiercą dawnej świetności Spały jest funkcjonujący na jej obrzeżu od 1952 roku Centralny Ośrodek Sportowy. Ten ciągle rozbudowywany i unowocześniany kompleks sportowy służy nie tylko do przygotowywania kadry narodowej w konkurencjach lekkoatletycznych, ale także do prowadzenia prestiżowych zawodów sportowych, nawet o randze światowej.

Ostatnio podejmowane są coraz intensywniejsze próby przywrócenia Spale jej dawnego blasku i znaczenia, m.in. poprzez przywrócenie tutaj przedwojennej tradycji prezydenckich dożynek wraz z pomysłem zrekonstruowania dawnego pałacu.